Od zawsze mam słabość do słodyczy. Prawda jest jednak taka, że wraz ze zwiększona świadomością na temat tego co zdrowe i dobre dla mojego organizmu, zwiększyły się również moje wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś co odstaje od zdrowej listy. Na szczęście trufle kokosowo-migdałowe ratują moje sumienie :-) Są wegańskie, raw czyli znacznie zdrowsze i bogatsze w wartości odżywcze niż sklepowe odpowiedniki. Aż samej trudno mi było uwierzyć, iż z zaledwie trzech składników można stworzyć coś tak pysznego i co najważniejsze słodkiego :-) Oprócz migdałów, daktyli i wiórek kokosa nie dodałam do nich absolutnie nic, a uwierzcie mi wyszły na prawdę fenomenalne. Smakiem zupełnie nie odstają od tych z dużą ilością cukru, masła i mascarpone. W ramach eksperymentu obtoczyłam je w świeżych wiórkach kokosa, które utworzyły taka leciutka, puchową powłokę. Wiórki zrobiłam sama ścierając na tarce rozłupany orzech. ( Z połówki powstała miseczka :-) Szczerze polecam, do porannej kawy będą jak znalazł :-)
Składniki:
200 g migdałów
150 g daktyli
2 łyżki wiórek kokosowych
kakao i wiórki kokosa do obtoczenia
Migdały zalewamy wodą i moczymy przez noc. Następnie obieramy ze skórek. Możemy je uprzednio sparzyć, aby skórka łatwiej odchodziła. Daktyle również namaczamy przez noc. Rano odlewamy wodę (zostawiamy odrobinę) i blendujemy je na gładki krem. Najtrudniejsze zadanie stanowi "zmiażdżenie" migdałów- ja zrobiłam to ręcznym blenderem robiąc przerwy co jakiś czas,ale przyznam że i tak ledwo dyszał i był na granicy przegrzania. Najlepiej użyć blendera w kształcie litery S albo jak ktoś ma siłę w rekach i dużo cierpliwości to możdzieża. Następnie krem z daktyli mieszamy z migdałami i wiórkami kokosa. Formujemy małe kuleczki i obtaczamy w kokosie lub kakao. ( Polecam samemu zrobić wiórki kokosa wówczas lepiej się obtacza) Odstawiamy na min 30 min do lodówki.











