Pyszne Kadry

Pyszne Kadry

sobota, 14 maja 2016

Wegański sernik z nerkowców na bazie z daktyli podany w słoiku z musem malinowym



Deser na bazie nerkowców po prostu skradł moje serce. Jest wegański, bezcukrowy, bezglutenowy. Konsystencją przypomina nieco kremowy, delikatny sernik, który wciąga coraz bardziej przy każdej kolejnej łyżeczce. W połączeniu ze spodem z daktyli i musem malinowym powstaje na prawdę fantastyczny deser. Odkąd po raz pierwszy go wypróbowałam zupełnie przeszła mi ochota  na tradycyjny sernik. Szczególnie  teraz, gdy lato zbliża się wielkimi krokami będzie doskonałą propozycja na  lekki, zdrowy deserek bez pieczenia- uzupełniony całą masa sezonowych owoców. Po prostu pycha :-D   

Składniki:

spód:
25 g migdałów
25 g orzechów laskowych
ok 6 daktyli

nadzienie
80 g orzechów  nerkowca
3 łyżki mleka kokosowego
3 łyżki syropu z agawy

mus malinowy
100 g malin
2 łyżki syropu z agawy
 łyżka wiórków kokosa

Spód: Migdały, orzechy laskowe oraz daktyle namaczamy na noc. Następnego dnia, lub po upływie kilku godzin  odcedzamy i  blendujemy na gładki krem. Masę wkładamy do słoika lub do kilku mniejszych słoiczków i wkładamy do lodówki.

Nadzienie: Orzechy nerkowca namaczamy na noc.  Następnie odcedzone  blendujemy z syropem z agawy oraz mlekiem kokosowym na gładki mus. Uzupełniamy nim kolejną warstwę deseru.

Mus malinowy:  80 g malin miksujemy na gładki mus z dodatkiem syropu z agawy. Uzupełniamy nim kolejna warstwę deseru.Całość dekorujemy świeżymi malinami i posypujemy wiórkami kokosa. 








wtorek, 22 marca 2016

Jaglany mazurek z konfiturą pomarańczową i solonym karmelem


Pomimo, iż staram się unikać nadmiaru wypieków z cukrem czy innymi "cięższymi" dodatkami tym razem zrobiłam wyjątek. Może to efekt  zbliżających się świat albo po prostu chodząca za mną od dawna ochota na solony karmel. Postanowiłam zestawić go z domową, pomarańczową konfiturą i jak się okazało był to strzał w dziesiątkę.To duet, który rzeczywiście do siebie pasuje :-). Dodatkowo na jaglanym spodzie robi się jeszcze smaczniejszy. Niestety jeżeli nie macie w spiżarce gotowej konfitury, będzie to trochę czasochłonne. Wiem jednak,że dla własnej zachcianki można poświecić wiele :-) 

Składniki:

   120 g mąki jaglanej
   1 małe jajko
   3 łyżki ksylitolu
   50 g zimnego masła
   łyżka wody
   szczypta proszku do pieczenia

   nadzienie-konfitura pomarańczowa:
(do mazurka nie użyjemy całej konfitury)

3 pomarańcze
pół cytryny
150 g cukru trzcinowego
litr wody
   
   solony karmel:
( do mazurka nie użyjemy całego karmelu)

2 łyżki cukru trzcinowego
3 łyżki śmietany kremówki
2 łyżki masła
szczypta soli

do podania płatki migdałów


Konfitura pomarańczowa

Pomarańcze i cytrynę dokładni myjemy i parzymy wrzątkiem. Następnie obieramy ze skórki. Miąższ drobno kroimy i wrzucamy do wysokiego garnka. Skórkę kroimy na paseczki i również wrzucamy do garnka. Dodajemy cukier. Całość podgrzewamy i gotujemy na niewielkim ogniu. Po kilkunastu minutach dolewamy wodę i gotujemy pod przykryciem ok 2 h. Co jakiś czas mieszamy, aby konfitura się nie przypaliła. Pozostawiamy ją na całą noc w temperaturze pokojowej.   

Jaglany spód:

Mąkę przesiewamy do miski. Dodajemy jajko, ksylitol, pokrojone w kosteczkę masło, proszek do pieczenia, łyżkę wody i ugniatamy na gładkie ciasto. Formujemy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Następnie rozwałkowujemy ciasto i wykładamy nim formę. Nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i wstawiamy na 30 min do lodówki. W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 180C. Formę wyłożoną tartą  wkładamy do piekarnika na ok 15-20 min. 

Solony karmel 

Do wysokiego garnka o grubym dnie wsypujemy cukier. Podgrzewamy na niewielkim ogniu do czasu, aż cukier zacznie się rozpuszczać ( może to potrwać ok 10-15 min) W międzyczasie możemy go przemieszać drewnianą łyżką. Gdy cukier się rozpuści i skarmelizuje wrzucamy całe masło. Masa zacznie mocno bulgotać, nie przejmujemy się- mieszamy dalej. W międzyczasie w osobnym rondelku podgrzewamy śmietanę. Następnie wlewamy ją do karmelu i dalej mieszamy ok 1-2 min. Na koniec posypujemy szczyptą soli ( lub więcej). 

Upieczony spód mazurka smarujemy konfiturą pomarańczową i polewamy solonym karmelem. Na koniec posypujemy płatkami migdałów.












wtorek, 9 lutego 2016

Owsianka z tahini, musem gruszkowym i prażonymi orzechami


Pomimo, iż tradycyjna owsianka z sezonowymi owocami nigdy mi się nie znudzi od czasu do czasu mam ochotę nieco "zaszaleć" i na jej bazie przygotować coś szczególnego. Tym razem padło na połączenie miodu, pasty tahini oraz banana ( które wprost uwielbiam) Jeżeli nie przepadacie za owsianką można ją oczywiście  pominąć, powstanie wówczas gruszkowo- orzechowy deser. Polecam w szczególności na śniadanie. Idealnym zamiennikiem dla pasty tahini będzie masło orzechowe. Można śmiało eksperymentować :-)

Składniki:

banan
2 łyżki pasty tahini
2 łyżki miodu
2 łyżki płatków owsianych
100 mln mleka migdałowego
duża, dojrzała gruszka
kilka orzechów laskowych
kilka migdałów
wiórki kokosa do posypania

Płatki owsiane gotujemy z mlekiem migdałowym. Po ugotowaniu dorzucamy banana, pastę tahini oraz łyżkę miodu następnie całość blendujemy na gładki krem. 3-4 gruszki obieramy ze skórki i blendujemy w osobnym naczyniu na mus. Pozostałą część gruszki kroimy w kosteczkę i wrzucamy na patelnię. Dokładamy posiekane migdały, orzechy laskowe i na koniec łyżkę miodu. Całość podprażamy kilka minut do lekkiego zbrązowienia. Do słoika wkładamy połowę musu owsiankowo-bananowego, nastepnie mus gruszkowy, oraz kolejną warstwę "owsianki. Na górze posypujemy uprażona gruszką i orzechami  z patelni. Całość posypujemy wiórkami kokosa. 







czwartek, 14 stycznia 2016

Pudding chia z masłem orzechowym


Uwielbiam wszelkiego rodzaju puddingi na bazie nasion chia, quinoa czy kaszy jaglanej. Zazwyczaj przyrządzam je z dodatkiem świeżych owoców czy musów jednak ta wersja bije na głowę wszelkie pozostałe. To coś dla miłośników masła orzechowego oraz wszystkich entuzjastów zdrowych słodyczy. Jest pyszny, lekki, bez dodatku cukru. Jeżeli znudziła wam się tradycyjna faktura puddingu na bazie chia z tzw "kuleczkami", można całość po przygotowaniu zblendować wówczas otrzymamy gładki, kremowy mus. Wszystkich chetnych zapraszam po przepis!


Składniki:

3 łyżki nasion chia
200 mln mleka migdałowego
2 łyżki kakao
1 łyżka miodu
2 łyżki masła orzechowego
kilka orzechów laskowych
pół banana

Mleko wlewamy do słoika. Dodajemy nasiona chia, kakao oraz miód. Zakręcamy pokrywkę i potrząsamy, aby wszystkie składniki się wymieszały. Wstawiamy słoik do lodówki na kilka godzin lub całą noc. Jeżeli znudził was już tradycyjny pudding chia możecie po wyjęciu z lodówki zblendować całość na gładką masę, aby pozbyć się wyczuwalnych "kuleczek". Następnie do czystego słoika układamy warstwowo najpierw 3 łyżki puddingu, następnie kilka plasterków banana oraz łyżkę masła orzechowego. Powtarzamy czynność, aż do wyczerpania składników. Górę puddingu dekorujemy posiekanymi orzechami laskowymi i najlepiej zjadamy od razu.  







wtorek, 22 grudnia 2015

Świąteczna Pavlova z żurawiną


Świąteczna Pavlova z sosem żurawinowym to dla mnie absolutny must have tegorocznych świąt. Przez przypadek natrafiłam kiedyś na jej zdjęcie na jednym z zagranicznych blogów i już wtedy wiedziałam, że doskonale ozdobi mój świąteczny stół. Hm..niestety moja wersja nieco popękała (zbyt gwałtownie chciałam ja przełożyć w inne miejsce sic!). Co tu dużo mówić-Pavlova okazała się niezwykle trudna modelką :-) Na szczęście pomimo wizerunkowych mankamentów w smaku jest przepyszna. Słodycz bezy doskonale przełamuje kwaskowaty sos żurawinowo-malinowy. Może i nie jest to tradycyjny przysmak na wigilijny wieczór ale świąteczny akcent niewątpliwie w sobie ma:-) Zatem do dzieła jeszcze zdążycie !  

Składniki:

Pavlova

 4 białka jaj rozmiar L (w temperaturze pokojowej)
250g drobnego cukru 
szczypta soli
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka białego octu winnego

Sos żurawinowo-malinowy
125 g świeżej żurawiny
125g  malin (mogą być mrożone)
Sok z 1/2 pomarańczy
1/4 szklanki cukru 

Krem
125ml śmietany 30%
125 mln serka mascarpone
łyżka cukru

Dekoracja w postaci żurawiny oblepionej cukrem
pół szklanki świeżej żurawiny
4 łyżki cukru
Piekarnik nagrzewamy do  120C. Płaską brytfankę wykładamy papierem do pieczenia na którym malujemy jeden duży okrąg (22cm), a następni kolejny wewnątrz nieco mniejszy ( 13cm ). Białka ubijamy ze szczyptą soli dodając stopnowo cukier, aż beza stanie się sztywna, lśniąca i zwarta.  Nie należy zmniejszać ilości cukru gdyż może się nie udać. Pod koniec ubijania dodajemy mąke ziemniaczaną oraz ocet i ubijamy jeszcze ok 1 min. Następnie łyżką nakładamy porcje bezy tworząc okrąg. Górę część bezy spłaszczamy i wygładzamy szpatułką. Następnie umieszczamy bezy w piecu na 2 godziny w temperaturze 120 ° C. Po upływie czasu wyłączamy piekarnik  natomiast bezy pozostawiamy w środku do momentu całkowitego wystudzenia. Jest to bardzo ważne, ponieważ zmniejszy się  ryzyko popękania.W międzyczasie przygotowujemy krem. Mascarpone,śmietanę oraz cukier ubijamy na gładki krem. Odstawiamy do lodówki. Jeżeli chcemy udekorować bezę świeżą żurawiną obtoczoną w cukrze musimy wpierw nalać wody do rondelka i zagotować ją z cukrem. Następnie zalewamy powstałą miksturą świeżą żurawinę i odstawiamy do lodówki aż wystygnie. Następnie obtaczamy w drobnym cukrze.Po wystudzeniu smarujemy bezę kremem, polewamy sosem malinowo-żurawinowym i dekorujemy żurawiną. 








wtorek, 3 listopada 2015

Trufle kokosowe bez cukru


Od zawsze mam słabość do słodyczy. Prawda jest jednak taka, że wraz ze zwiększona świadomością na temat tego co zdrowe i dobre dla mojego organizmu, zwiększyły się również moje wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś co odstaje od zdrowej listy. Na szczęście trufle kokosowo-migdałowe  ratują moje sumienie :-) Są wegańskie, raw czyli znacznie zdrowsze i bogatsze w wartości odżywcze niż sklepowe odpowiedniki. Aż samej trudno mi było uwierzyć, iż z zaledwie trzech składników można stworzyć coś tak pysznego i co najważniejsze słodkiego :-) Oprócz migdałów, daktyli i wiórek kokosa nie dodałam do nich absolutnie nic, a uwierzcie mi wyszły na prawdę fenomenalne. Smakiem zupełnie nie odstają od tych z dużą ilością cukru, masła i mascarpone. W ramach eksperymentu obtoczyłam je w świeżych wiórkach kokosa, które utworzyły taka leciutka, puchową powłokę. Wiórki zrobiłam sama ścierając na tarce rozłupany orzech. ( Z połówki powstała miseczka :-) Szczerze polecam, do porannej kawy będą jak znalazł :-) 

Składniki:
200 g migdałów
150 g daktyli
2 łyżki wiórek kokosowych
kakao i wiórki kokosa do obtoczenia

Migdały zalewamy wodą i moczymy przez noc. Następnie obieramy ze skórek. Możemy je uprzednio sparzyć, aby skórka łatwiej odchodziła. Daktyle  również namaczamy przez noc. Rano odlewamy wodę (zostawiamy odrobinę) i blendujemy je na gładki krem. Najtrudniejsze zadanie stanowi "zmiażdżenie" migdałów- ja zrobiłam to ręcznym blenderem robiąc przerwy co jakiś czas,ale przyznam że i tak ledwo dyszał i był na granicy przegrzania. Najlepiej użyć blendera w kształcie litery S albo jak ktoś ma siłę w rekach i dużo cierpliwości to możdzieża. Następnie krem z daktyli mieszamy z migdałami i wiórkami kokosa. Formujemy małe kuleczki i obtaczamy w kokosie lub kakao. ( Polecam samemu zrobić wiórki kokosa wówczas lepiej się obtacza) Odstawiamy na min 30 min do lodówki. 












piątek, 9 października 2015

Pieczone figi z ricottą i prażonymi na miodzie orzechami


Gdy tylko pierwsze świeże figi pojawiają się na horyzoncie od razu główkuję w jakiej formie wylądują na moim stole. Pomysłów na przyrządzenie czegoś pysznego z ich udziałem jest na prawdę mnóstwo. Lubię je z dodatkiem koziego sera i syropu klonowego, jako składnik porannej owsianki,  tarty, jako farsz do naleśników, czy po prostu na kanapce polane syropem balsamicznym i posypane rukolą. Przyznam ze w tym sezonie moje serce i podniebienie podbijają figi pieczone. Można je traktować jako podwieczorek, przekąskę do wina, a nawet deser. Z dodatkiem serka ricotta i orzechów włoskich tworzą proste a zarazem lekko wyrafinowane danie. Przygotowuje się je wręcz błyskawicznie, pachną i smakują wybornie!  Figi można łączyć niemalże ze wszystkimi dodatkami choć dla mnie dopiero w połączeniu z serami, innymi owocami, czy orzechami ujawniają swoje najsmaczniejsze oblicze. I jak tu ich nie uwielbiać:-) 


Składniki ( 2 porcje)

6 dojrzałych fig
6 łyżek serka ricotta
garść orzechów włoskich
łyżka miodu

Piekarnik nastawiamy na 180 C. Figi myjemy i nacinamy od góry na krzyż ale nie do końca. Wstawiamy na 10 min do piekarnika, aby się lekko podpiekły. Po wyciągnięciu nakładamy po łyżce ricotty do każdej figi, wstawiamy ponownie do piekarnika na 10-15 min. W międzyczasie podprażamy na patelni orzechy włoskie z dużą łyżką miodu. Posypujemy nimi upieczone figi i podajemy od razu. Jeżeli ktoś pragnie wzmocnić słodki smak wystarczy polać płynnym miodem. 
  











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...