Pyszne Kadry

Pyszne Kadry

sobota, 25 stycznia 2014

Czekoladowe bloki z pistacjami i żurawiną


Dziś przedstawię wam moją fantazję na temat popularnego "Rocky Road" ( czyli bloku czekoladowego z piankami marschmallow, herbatnikami z dodatkiem orzechów). Moja wersja można powiedzieć jest dla tych bardziej dbających o linię:-) Zamiast pianek użyłam orzechów pistacji, suszonej żurawiny, kuleczek amarantusa, orzechów laskowych, arachidowych, oraz moreli, które skąpałam w mleczno-gorzkiej czekoladzie. Dla jednych będzie to zwykła czekolada bakaliowa, ale dla mnie to coś znacznie więcej. Słodki smak czekolady zmieszany ze słonymi orzeszkami nadał temu deserowi bardziej wytrawny charakter. Polecam więc nie tylko entuzjastom słodkich smaków:-)

Składniki:

100 g czekolady gorzkiej 70%
100 g czekolady mlecznej
garść orzechów pistacjowych
garść orzechów laskowych 
garść orzechów ziemnych solonych lub arachidowych
garść suszonej żurawiny
garść suszonych moreli (posiekanych)
3 łyżki płatków owsianych
3 łyżki preparowanych ziaren amarantusa ( można dodać np. preparowany ryż)

Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Wystarczy zagotowaną wodę z czajnika wlać do garnka, a na nim umieścić miseczkę z kawałkami czekolady. Powoli co jakiś czas mieszana czekolada  ładnie i równomiernie  się rozpuści. W międzyczasie kroimy orzechy na mniejsze kawałki. 3/4 wszystkich posiekanych składników wsypujemy do miski i wlewamy powoli płynną czekoladę, cały czas mieszając. Tak powstałą masę przelewamy o foremki ok 20x20 cm wyłożonej papierem do pieczenia, a na górze rozsypujemy pozostałą część mieszanki. Najlepiej tak przygotowany blok czekoladowy odstawić na noc w bezpieczne miejsce, aż ostygnie i stężeje. Rano kroimy czekoladę na mniejsze kawałki i z radością wcinamy do kawy:-) Możemy oczywiście dodać jakieś składniki od siebie. 









piątek, 24 stycznia 2014

Kurczak z makaronem w sosie teriyaki


Stir-fry z woka to jeden z moich ulubionych sposobów na przygotowanie pysznego, zdrowego i szybkiego dania. Uwielbiam to bogactwo smaków skumulowane na jednej patelni. Imbir, limonka, sos sojowy, czosnek, olej kokosowy to dla mnie podstawa do komponowania różnorodnych, orientalnych pyszności.  Zamiast kurczaka bardzo często dodaję krewetki lub łososia. Z warzywami jest prościej bo kroję w cieniutkie paseczki te, które akurat mam pod ręką. Uwielbiam ten mix smaków i aromatów, który unosi się w kuchni jeszcze długo po skonsumowaniu tego pysznego dania:-). 

Składniki: ( 2 porcje)

300 g makaronu chińskiego ( użyłam Makaron 3 minutowy- House of Asia)
podwójna pierś z kurczaka
5 suszonych grzybów mun
marchewka
200 g pędów bambusa
cebula
kawałek imbiru
3 łyżki oleju kokosowego
garść orzechów nerkowca
łyżka ziaren sezamu
 zielona cebulka  
pół papryczki chili
 sok z limonki
50 mln sosu słodko-kwaśnego
50 mln gotowej marynaty/sosu teriyaki
ząbek czosnku
4 łyżki sosu sojowego
łyżka oleju sezamowego

Piersi z kurczaka myjemy, czyścimy i tniemy w podłużne paseczki. Następnie skrapiamy sokiem z pół limonki, dodajemy starty ząbek czosnku, łyżeczkę tartego korzenia imbiru, łyżkę oleju sezamowego, łyżkę sosu sojowego oraz 50 mln gotowej marynaty/sosu teriyaki. W tak przygotowanej marynacie pozostawiamy kurczaka ok. 1 h. Zalewamy grzybki mun wrzącą wodą i odstawiamy na kilka minut, aż zwiększą swoją objętość. Po tym czasie kroimy je na cienkie paseczki. Następnie obieramy marchewkę i kroimy na kilkucentymetrowe, cienkie słupki. Odcedzamy kiełki bambusa z zalewy. Zieloną część cebuli dymki kroimy na podłużne paseczki, podobnie czynimy z imbirem. Następnie do wrzącego garnka z wodą wrzucamy makaron. Gotujemy wedle przepisu na opakowaniu, następnie odcedzamy i odstawiamy na bok. Rozgrzewamy woka z 3 łyżkami oleju kokosowego. Dodajemy kurczaka z zalewą i smażymy ok 10 min. cały czas mieszając. Następnie dodajemy marchewkę, grzyby mun, kiełki bambusa, paseczki imbiru oraz orzeszki nerkowca i dalej mieszamy. Po czasie dodajemy sos słodko-kwaśny oraz sos sojowy. Po ok. 5 minutach do woka wsypujemy słupki cebuli dymki, a zaraz po tym ugotowany makaron i dokładnie mieszamy. Posypujemy posiekaną papryczką chili oraz sezamem. Zjadamy od razu:-)




sobota, 11 stycznia 2014

Jajka pieczone z łososiem i awokado


W ostatnich dniach śniadania jadam po królewsku:-) Szczególnie w weekendy, kiedy rozpoczynam dzień znacznie później niż zwykle, pierwszy posiłek musi być syty, urozmaicony wieloma warzywami, pełen wspaniałych walorów smakowych. Śniadanie, które dzisiaj zaprezentuję stanowi właśnie taką szczególną pozycję w moim menu, a jego zapowiedź potrafi silnie zmotywować mnie do szybkiego powstania z łóżka:-)  Jajka zapiekane z warzywami i łososiem oprócz tego, że dobrze prezentują się na talerzu- po prostu wyśmienicie smakują. 

Składniki:

2 małej jajka zielononóżki
3 plasterki wędzonego łososia
ćwiartka pokrojonego w kostkę awokado
garść kukurydzy z puszki
5 pomidorków koktajlowych
ćwiartka cebuli
szczypiorek
kromka dobrego chleba
2 łyżki oliwy 
łyżka startego parmezanu lub innego sera

Na łyżce oliwy podsmażamy posiekaną cebulę, następnie dodajemy kukurydzę oraz posiekane na drobne kosteczki pomidory. Po 3-5 minutach wbijamy  jajka i smażymy je pod przykryciem ok. 8-10 min, aż białko sie zetnie. Można włożyć patelnię na 5 min do piekarnika i poczekać, aż jajka będą miały pożądaną konsystencję. W międzyczasie  skrapiamy kromkę chleba oliwą i podsmażamy na patelni z obu stron. Na koniec do jajka dodajemy pokrojone awokado oraz plastry wędzonego łososia. Posypujemy całość startym parmezanem oraz szczypiorkiem. Jemy na ciepło zagryzając grzankami.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...